Poland finally has its A-ranked show! Al Khalediah European Arabian Horse Festival 2018 (17-19th of August)

Monika Luft

For the first time in the history of Arabian horse breeding in Poland an A-ranked ECAHO show took place – it was the fifth edition of the Al Khalediah European Arabian Horse Festival in Nowe Wrońska (17–18th of August). Like each year, the third day of the festival moved to Warsaw’s Służewiec Racetrack, where spectators could watch the A category race for the Al Khalediah Cup (19th of August).

With the fifth edition of the show, organized by Al Khalediah Stud Poland and General Manager Hubert Kulesza, the entire team joined the circle of the most prestigious shows in Europe and found themselves among just three shows held on our continent as A-ranked (there are of course also three Title shows). And only two of them take place outdoors, Menton and the hereby mentioned Nowe Wrońska.

Symboliczne klucze do mercedesów, fot. Dominik Dziecinny

Szczęśliwie pogoda była dość łaskawa dla ludzi i koni – upał nie doskwierał aż tak bardzo, a i burza w drugim dniu właściwie przeszła bokiem. Mimo deszczu, nie było konieczności przerywania pokazu, jak rok temu, gdy ulewa uniemożliwiła kontynuowanie rywalizacji. Dopisali także goście – namiot VIP był pełen od pierwszej minuty pokazu do ostatniej.

Zapisano rekordową, jeśli chodzi o pokaz w Nowych Wrońskach, liczbę koni – 123 to był ostatni numer startowy. W końcu wystąpiły 103 konie. Już od swej pierwszej edycji pokaz gościł znakomitych uczestników i nie inaczej było i w tym roku. Na ringu obejrzeliśmy sporo gwiazd, a poziom nie odbiegał od tego, co widzimy na europejskich najbardziej prestiżowych arenach.

Fot. Dominik Dziecinny

Należy odnotować kilka zmian organizacyjnych – przede wszystkim losowanie sędziów (pięciorga spośród siedmiu) przed każdą klasą, a także skreślanie not najwyższych i najniższych. Średnia była więc obliczana po odcięciu not skrajnych, co powodowało spłaszczenie wyników, ale, z drugiej strony, eliminowało noty wyraźnie odbiegające od pozostałych. Taki system ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Pod jednym względem nic się nie zmieniło – finały nie były otwarte i nie można było nagrodzić złotem konia z trzeciego miejsca w klasie. Złoci medaliści wyłaniani byli, podobnie jak w latach ubiegłych, wyłącznie spośród zwycięzców klas. Nowością były za to tytuły Top Five przyznawane koniom, które w finale zajęły miejsca czwarte i piąte. Pokaz sędziowali: Silvia Garde-Ehlert (Niemcy), Charlotte Rowell (Wielka Brytania), Urs Aesbacher (Szwajcaria), Robbie den Hartog (Holandia), Regis Huet (Francja), Mohamed Machmoum (Maroko) i Pierluigi Rota (Włochy).

Sędziowie i inne osoby oficjalne, fot. Dominik Dziecinny

Organizator powrócił do samochodów marki mercedes, które były nagrodami dla zwycięzców podczas dwóch pierwszych edycji Festiwalu. Nagrody pieniężne kształtowały się następująco: 20 tys. zł za srebro, 10 tys. za brąz, po 5 tys. za Top Five i po 4 tys. za miejsca w klasie od pierwszego do piątego. Nagroda Best in Show miała charakter honorowy.

Dokąd pojadą mercedesy

W tym roku żaden z mercedesów nie pozostał w Polsce – wszystkie trafiły do właścicieli z zagranicy: dwa do Jadem Arabians (Belgia), jeden do Halsdon Arabians (Wielka Brytania), jeden do Al Muawd Stud (Arabia Saudyjska) i dwa do Niemiec – do stadnin Murana i Osterhof.

Pierwszą złotą medalistką, wybraną zresztą jednogłośnie przez cały skład sędziowski – w kategorii klaczek rocznych – okazała się siwa, pełna wdzięku Dana J (Excalibur EA – Dalja J/Emerald J), wnuczka późniejszego złotego medalisty, gwiazdy pokazów i uznanego reproduktora Emeralda J (QR Marc – Emandoria/Gazal Al Shaqab). To niewątpliwy triumf Christine Jamar-Demeersseman (Jadem Arabians), która zresztą bywalczynią Festiwalu jest od samego początku, od jego pierwszej edycji. Nieraz jej konie zachodziły wysoko w rywalizacji, ale tym razem do Belgii pojadą aż dwa mercedesy. „Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi – powiedziała nam p. Jamar – Oba złote medale zostały przyznane jednogłośnie, ale oczywiście zwycięstwo w pokazie nigdy nie jest pewne. Potrzeba do tego wyjątkowo sprzyjających okoliczności, np. konie muszą być nie tylko w świetnej kondycji po podróży, ale też muszą dać znakomity występ. Jeśli wszystko się uda, to wówczas istniej szansa, by walczyć o medale. AKEAHF 2018 przyciągnął wielu świetnych uczestników, zresztą to pokaz, który zawsze stał na bardzo wysokim poziomie, jeśli chodzi o jakość koni. Dla nas te medale są ogromnie ważne także dlatego, że oba konie, które je zdobyły, są naszej hodowli. A Emerald J zwyciężył w Polsce, w kraju urodzenia swej matki Emandorii, najlepszej polskiej klaczy. Z kolei Dana J, poprzez Dalię J, jest potomkinią Emeralda J”. „Wielkie gratulacje dla całej ekipy Festiwalu – podsumowuje hodowczyni. – Według nas to najlepszy pokaz w Europie”

Jeden z symbolicznych czeków, fot. Dominik Dziecinny

Inną hodowczynią, która do Nowych Wrońsk przyjechała z końmi już po raz kolejny, jest Michaela Weidner z Niemiec. Tym razem przywiozła ogierka Muranas Magic(Muranas Jassehr – Muranas Muhtarah/Stival). Syn ogiera, który w ostatnim sezonie stacjonował w SK Michałów (i który nadal tam się znajduje) zdobył drugi złoty medal w kategorii koni rocznych i to do Niemiec pojedzie mercedes, o którego walczyli zawodnicy w tym przedziale wiekowym. „Jeszcze nie mogę w to uwierzyć – mówiła uszczęśliwiona Michaela Weidner po czempionacie – ciągle do mnie nie dociera, że wygraliśmy!” Muranas Magic należy do czwartego już pokolenia koni wyhodowanych w stadninie Murana. „Dla nas ważna jest nie tylko uroda, ładna, typowa głowa – podkreśla właścicielka. – Szukamy zawsze również dobrej budowy i doskonałych nóg.”

Wśród klaczy młodszych złoty medal zdobyła (a sędziowie po raz drugi byli całkowicie zgodni w swym werdykcie), kasztanowata, o wielkiej urodzie Venice MI (Allegiance MI – Valentine MI/DA Valentino), wyhodowana w Australii, w Mulawa Arabians, wł. Al Muawd Stud (Arabia Saudyjska).

Następny złoty medalista to trzyletni Cyclone OS (RFI Farid – Inspired Najla/Ajman Moniscione), reprezentujący niemiecką stadninę Osterhof należącą do Karla-Heinza Stöckle. Jak pamiętają uczestnicy poprzednich edycji pokazu, Cyclone OS gościł już w Polsce, i to nie tylko on, ale i jego piękna matka, srebrna medalistka 2016 i zwyciężczyni klasy z 2014. Sam Cyclone OS po raz drugi zdobył dla swego właściciela samochód – w 2016 nagrodą za złoty medal był ford.

“Tak, rzeczywiście, już po raz drugi Cyclone OS wyjeżdża z Nowych Wrońsk ze złotem – potwierdza Karl-Heinz Stöckle. – Bardzo lubię ten pokaz, organizatorzy bardzo troszczą się o uczestników. Jedyny raz, kiedy nie byłem, to rok 2017, kiedy nie było samochodów, a ja bardzo lubię walczyć o samochody, bo one sprawiają, że impreza staje się ekskluzywna i emocjonująca.” I dodaje: – Moje osobiste odczucia są takie, że wszyscy tutaj są zrelaksowani i zadowoleni, nawet jeśli wynik nie jest taki, jakiego oczekiwali. Nie możesz być pewien zdobycia czempionatu, jeśli decydujesz się rywalizować w pokazie klasy A. Możesz jedynie przywieźć mocnego zawodnika i mieć nadzieję, że dobrze się zaprezentuje”. Hodowca z Osterhof ma jednak dwie uwagi dotyczące organizacji: „Można by wprowadzić losowanie pierwszego uczestnika każdej klasy. Poza tym, powinno się liczyć punkty przyznawane przez przynajmniej pięciu sędziów. Podczas tej edycji było zbyt wiele remisów w klasach”. Niemniej jednak, jak zapewnia Karl-Heinz Stöckle, za rok znów przyjedzie do Nowych Wrońsk. „Dziękuję organizatorom za emocjonujący weekend”.

Muranas Magic - dekoracja. Z prawej (z flot) Michaela Weidner, fot. Ewa Imielska-Hebda

Wyhodowana w Janowie Podlaskim, a będąca własnością Halsdon Arabians Etnologia (Gazal Al Shaqab – Etalanta/Europejczyk) wywalczyła złoto w kategorii klaczy starszych, a następnie tytuł Najlepszego konia pokazu. Właściciele, Shirley i Charlie Watts, byli obecni w Nowych Wrońskach i nagrody odbierali osobiście. Wszystko wskazywało na to, że i oni doskonale czują się podczas Festiwalu – nie odmawiali fanom wspólnych zdjęć i wszystkich dookoła obdarzali uśmiechami.

W klasach roczniaków wystąpiło potomstwo znanych ogierów, jak FA El Rasheem, Fadi Al Shaqab, Excalibur EA, Ascot DD, Zeus EA, Marajj, czy wreszcie Gazal Al Shaqab. Z powodu spłaszczenia ocen, o którym pisaliśmy wyżej (redukcja not najwyższych i najniższych) było wyjątkowo dużo remisów – i tak wszystkie trzy finalistki z klasy IA miały tę samą notę 91,33, a więc o kolejności w klasie decydowały wyższe oceny za ruch bądź za typ. Wygrała późniejsza złota medalistka, pochodząca z Belgii Dana J. W grupie B triumfowała reprezentantka Falborka Shanson F (Nofal NK – Shilla/Kahil Al Shaqab), również z notą 91,33. Klaczka zdobyła potem srebro, przed Alyssą OS (FA El Rasheem – Accra OS/Ajman Moniscione) ze stadniny Osterhof, która dorzuciła w finale brąz do złota swego kolegi stajennego.

Muranas Magic wygrał swoją klasę A z notą 91,17, a za nim uplasował się Lancaster OS (SMA Magic One – El Lucina OS/El Sid), kolejny zawodnik z Gestuet Osterhof, zaświadczając o wysokim poziomie swej macierzystej hodowli. Lancaster OS w finale zdobył tytuł Top Five, bowiem na podium wyprzedziły go: zwycięzca grupy B ogierów rocznych Magic Al Gazal (Gazal Al Shaqab – Ale by Magnifique/Magic Magnifique), hod. Sweden Arabian Stud, wł. Sh. Arahman Saud Bin Khalid Alqasse, i janowski Erantis (Ascot DD – Eugara/Om El Bellissimo), który zajął w tej grupie miejsce drugie.

Klacze 2-letnie podzielono również na dwie grupy i zwyciężczynią tej pierwszej została wychowanka Minnesota Arabians Małgorzaty i Józefa Pietrzaków, Markiza of Justice(WH Justice – Markiza of Marwan/Marwan Al Shaqab). 92,33 to piękna nota i Markiza of Justice nie pozostała niezauważona także w finale, zdobywając srebro. W drugiej grupie doskonale poradziła sobie pochodząca ze stadniny Zalia Arabians Excalibria(Excalibur EA – Etnida/FS Bengali), hod./wł. Katarzyny Dolińskiej-Witkowskiej (91,83). W finale jednak uległa klaczom trzyletnim. To była zresztą najliczniej obsadzona klasa – aż 12 uczestniczek! Niepokonana okazała się Venice MI (92,83 i 2×20, za typ i za ruch). Za nią sklasyfikowano michałowską, świetnie ruszającą się Emanollę (Vitorio TO – Emandoria/Gazal Al Shaqab, 92,33 i w sumie cztery „20”: za typ i 3 za ruch), niedawną złotą medalistkę Czempionatu Narodowego na Służewcu, która tutaj ukończyła rywalizację z brązowym medalem.

Wśród ogierów młodszych nie tylko zwycięzca, Cyclone OS, bywał już wcześniej w Nowych Wrońskach, ale i pozostali medaliści: Aanan Lembarak (Hadidi Al Shaqab – AJ Sundos/Marwan Al Shaqab), hod./wł. Mohammeda Mubaraka Abdullaha Al Sulaiti, zwyciężył swoją swoją klasę w tym samym miejscu rok temu i teraz powtórzył ten sukces. W 2017 zdobył złoty medal, ale wówczas nie było nagród rzeczowych w postaci samochodów, a tym razem pokonał go w tym wyścigu Cyclone OS. Aanan Lembarak (91,67) musiał „zadowolić się” srebrem. Także brązowy medalista Safwan Nayyar (Fayyad Al Fayyad – Starlight by Sissi/Psequel), z Nayyar Stud, wł. Abdullateefa Ahmeda Al Kandari, który wszedł do finału z trzeciego miejsca w klasie, walczył już z powodzeniem w Nowych Wrońskach rok temu, wygrywając swoją klasę i zdobywając złoty medal (i nagrodę pieniężną, bo samochodów, jak już wspomniano, rok temu nie było).

I tak dobiegł końca pierwszy dzień pokazu (piątek), który rozpoczął się punktualnie w południe, a zakończył przed godziną 19.00.

Shirley i Charlie Watts, fot. Ewa Imielska-Hebda
Shirley Watts z Etnologią, Ereirą i Birutą, fot. Ewa Imielska-Hebda

Klasy koni starszych rozegrano przed przerwą na lunch w sobotę, a finały po przerwie. Klasę klaczy 4-6-letnich A z przytupem rozpoczęła janowska Adelita (Kahil Al Shaqab – Altamira/Ekstern), której tylko jeden sędzia oszczędził „dwudziestki” za ruch. Wyznaczyła ona poziom w tej klasie i punktację trzech finalistek – wszystkie otrzymały po 92,83 pkt! Adelitę pokonała jednak typem michałowska Wildona (Shanghai EA – Wilda/Gazal Al Shaqab), srebrna medalistka Czempionatu Narodowego na Służewcu (2×20 za typ, 1×20 za głowę z szyją i 3×20 za ruch). Żadna z nich nie znalazła się jednak na podium, bo to zajęły ich rywalki z innych klas: zwyciężczyni grupy B klaczy 4-6-letnich, wyhodowana w Michałowie El Omarissa (El Omari – Ernissa/Ekstern), wł. Andrzeja Wójtowicza, która to klacz zdobyła srebro, a w klasie notę 93,83 (noty za ruch takie same jak Adelity: 4×20); oraz Al Inaya (WH Justice – Al Dofina/Mahadin) z Al Hambra Arabians Michaela Hubera, która zwyciężyła w klasie klaczy 7-letnich i starszych A z notą 93,17 („20” za głowę z szyją i 2×20 za ruch). W czempionacie przypadł jej brąz.

Z ciekawą sytuacją mieliśmy do czynienia w klasie klaczy 7-letnich i starszych B. Otóż była to klasa najmniej liczna, bo stawiły się tylko cztery zawodniczki (SK Chrcynno-Pałac wycofała zapisane konie starsze w ostatniej chwili), w tym trzy z jednej stajni, a mianowicie Halsdon Arabians PP. Wattsów. Dwie z tych klaczy urodziły się w Janowie Podlaskim (Biruta po Ekstern od Bajada po Pamir oraz Etnologia) i jedna w Michałowie (Ereira po Piruet od Elgina po Ekstern). Wszystkie trzy znalazły się w finale, ale to Etnologia „rozbiła” bank, zdobywając – zanim przypadło jej złoto oraz tytuł Best in Show – aż 94,17 pkt, czyli najwyższą notę pokazu, z czterema „20” za typ i całym rzędem „20” za ruch! (Ta sztuka, czyli same „20” za ruch, udała się jeszcze tylko jednemu koniowi, a mianowicie og. Atius O po Shahim Al Nakeeb od Atia Oone/Johann El Jamal, wyhodowanemu w Oone LLC, a należącym do Regina Arabians Czesława Gołaszewskiego). Nawiasem mówiąc, Ereira także ruszyła się na 4×20 (93,17). Nie trzeba dodawać, że finał w kategorii klaczy starszych dostarczył wszystkim widzom niezwykłych wrażeń estetycznych. Piękno, finezja, wdzięk – czyli to, o co chodzi (a raczej, o co powinno chodzić przede wszystkim) w tym, co nazywamy hodowlą koni arabskich.

Ale i ogiery starsze nie pozwoliły sobie w kaszę dmuchać. Klasę ogierów 4-6-letnich wygrał Shadi Al Khalediah (F Shamaal – Layan Al Khalediah/Dakharo), syn słynącej z urody czempionki świata z roku 2007. Wyhodowany w Al Khalediah Stables (Arabia Saudyjska) ogier jest własnością Rezy Allahdadiego. Jako junior zdobywał laury na pokazach w Europie i na Bliskim Wschodzie, ale karierę reproduktora rozpoczął dopiero w tym sezonie. Na jego wysoką notę 93,17 złożyły się m.in. dwudziestki za typ (2×20) i za ruch (3×20). W finale Shadi zdobył srebro, bowiem pokonał go idący jak burza przez ringi pokazowe Emerald J , który zdobył 3×20 za typ, 2×20 za głowę z szyją i 3×20 za ruch (93,67). I tak, dwójka potomków Emandorii stanęła na podium – Emanolla (brąz) i Emerald J (złoto).

Spektakularnie wystąpił w Nowych Wrońskach Lawrence El Gazal (Gazal Al Shaqab – Lara El Ludjin/Ludjin El Jamal), reprezentujący stadninę La Movida Arabians Gerlinde i Ferdinanda Huemerów. Z kłodą „jak deska do prasowania” (że posłużę się porównaniem stosowanym często przez prof. Krystynę Chmiel) i świetnie osadzonym ogonem, zdobył tyle samo punktów co Emerald J (przy czym jego maksymalne noty to 1×20 za typ i 2×20 za ruch), a w finale brąz.

Od początku faworytką w Al Khalediah Poland Cup, biegu kat. A na 1600 m dla koni 4-letnich i starszych, z pulą nagród 66500 zł, była francuska klacz trenowana przez Michała Borkowskiego, 4-letnia General Lady (General – Rivale d’Efner/Dormane), wł. Rafała Płatka, zwyciężczyni N. Kabareta i N. Bandosa. Dosiadał jej Szczepan Mazur, który miał na koncie już 43 zwycięstwa w tym sezonie. I to ona wygrała gonitwę, przed brytyjskiej hodowli Shahad Athbah (Amer – Klover/Vert Olive). Czas 1’48,7 okazał się jednym z najlepszych w historii biegów na 1600 m na Służewcu.

Lawrence El Gazal, fot. Ewa Imielska-Hebda
General Lady pod Szczepanem Mazurem, fot. Ewa Imielska-Hebda

This site uses cookies. By continuing to browse the site, you are agreeing to our use of cookies. Find out more

Agreement